• SUBSCRIBE
  • FACEBOOK
  • TWITTER

Konkretne porady dotyczące projektowania domu typu bliźniak od podstaw

Punkt wyjścia: potrzeby i granice koncepcji

Zanim jeszcze zacznie powstawać pierwszy rzut rozsądnie doprecyzować parę elementów, bo właśnie to zwykle decyduje pełną resztę kroków. Najpierw rozsądnie zebrać zadania przestrzeni: jaką liczbę pokoi do spania, w jakim zakresie przydatny jest pokój do pracy, w jaki sposób powinna działać część dzienna, oraz gdzie z magazynowaniem.

Przy okazji dobrze ustawić limity: budżet na poziomie zakresu, termin budowy, gotowość na zmiany w toku. Przy domach zestawionych ścianą mocniej odczuwa się fakt, że pozornie drobna zmiana w konstrukcji przekłada się na odczuwanie hałasu, poczucie prywatności, doświetlenie i logistykę.

Forma i układ pomieszczeń: prywatność a z drugiej strony wygoda

W praktyce ma sens prosty układ w postaci przestrzeń wspólną plus przestrzeń prywatną. Aby nie plątać codziennego „chodzenia”, korytarze warto ograniczyć do minimum, a zamiast tego zaprojektować czytelne węzły przejścia między kuchnią, miejscem do jedzenia, salonem plus tarasem.

W bliźniaku często wychodzi dylemat: w którym miejscu ustawić pion komunikacyjny plus pomieszczenia sanitarne. Praktyczny wariant to skupienie instalacji w logicznie spójnym pasie, bo łatwiej zapanować nad układaniem instalacji, a dodatkowo zmniejszyć prawdopodobieństwo niespodzianek. To nie znaczy, że wszystko musi być ustawiona schematycznie; tu chodzi o logikę.

Dobrze też rozważyć o dźwiękach w rzutach: przegroda sąsiedzka nie ma sensu, by koncentrowała za wielu źródeł dźwięku w jednej linii. Jeśli da się, lepiej ułożyć pomieszczenia ciche w taki sposób, by miały przestrzeń pośrednią od codziennego ruchu.

Teren: nasłonecznienie, wejścia i codzienność

Układanie koncepcji w praktyce startuje na kartce, jednak w efekcie sprowadza się na „życiu w środku”. Patrząc praktycznie dobrze przejść trasy od wejścia do kuchni, od bagażnika do wejścia, od tarasu do łazienki. Gdy w tych trasach wychodzą długie obejścia, to w użytkowaniu najczęściej irytuje.

Doświetlenie dobrze traktować jak kapitał: im bardziej świadomie ustawiona część wspólna, tym prościej utrzymać lekkość. Z drugiej strony nie ma potrzeby maksymalizować okien bez planu; lepiej ustawić otwory do funkcji: inne parametry w kuchni, inna potrzeba w łazience.

Jeżeli myśli się miejsce postojowe, sensownie spiąć tę decyzję z wejściem: miejsce na buty, szafa na okrycia, pomieszczenie gospodarcze. Taka logika redukuje roznoszenie brudu oraz ułatwia codzienną obsługę.

Warunki formalne: spójność przed szczegółami

Wątek formalny dla części inwestorów wydaje się nużąca, ale to właśnie ona może spowolnić proces. Właśnie dlatego dobrze przeanalizować ustalenia związane z możliwości zabudowy następnie dopieszczać detale.

W wariantach bliźniaczych w praktyce pojawia się kwestia wspólnej ściany i jak można przy niej projektować. Od razu rozsądniej założyć rozwiązanie ostrożniejszy, później w razie potrzeby go „odchudzić”, niż robienie „na styk” nierzadko prowadzi do przeróbkami w najmniej wygodnym momencie.

W realnym scenariuszu najwięcej sensu deweloper Lublin, jeżeli na pierwszym planie jest przewidywalność układu i łatwo można połączyć wymagania z ograniczeniami formalnymi bez nadmiaru skrótów myślowych.

Drobiazgi, które robią różnicę: magazynowanie i obszar przy wejściu

W układach mieszkalnych często trudnością nie bywa powierzchnia, tylko niedobór schowków. Dlatego sensownie z góry zaplanować miejsca na szafy w korytarzu, schowek gospodarczy, szuflady w rejonach, w których zwyczajnie pojawiają się „małe graty”.

„Brudna strefa” nie ma sensu, by zjadać metraż, ale musi być przemyślana. Zabudowa na kurtki, siedzisko, odkładanie kluczy to elementy, które ułatwiają dzień powszedni.

Gdy w koncepcji planuje się pralnię, dobrze zapewnić mu połączenie z holu, a nie robić chodzenia przez strefę dzienną. Takie połączenie bywa niewidzialne na rysunku, natomiast sprawdza się w użytkowaniu.

+Reklama+

Comments are closed.